wtorek, 24 listopada 2015

Dzieło miesiąca: Akty Brzozowskiej


W dzisiejszym wydaniu ciekawych dzieł sztuki pragnę przedstawić Wam malarstwo Pani Renaty Brzozowskiej. Skupię się na aktach, które bardzo mnie zachwyciły. Ale to nie jedyna tematyka prac tej Pani. 

Na szczególną uwagę zasługują akty śpiących/ leżących kobiet. To właśnie one przyciągnęły moją uwagę i zachęciły do zapoznania się z innymi pracami autorki.



Warto też przyjrzeć się poniższym dziełom.





Źródła ilustracji:
http://www.malarstwo-olejne.com/galeria/akty.html

piątek, 6 listopada 2015

Zamieszanie z Balmain dla H&M

W ostatnim czasie moją uwagę zwrócił szum w związku z kolekcją Balmain dla H&M. A dokładnie szum związany ze sprzedażą ubrań z tej kolekcji...

Dla niezorientowanych w temacie opiszę w skrócie: kolekcja cieszyła się tak dużą popularnością, że już na przedsprzedażach dla celebrytów zrobił się z tego burdel. Dosłownie. Polecam artykuł:

 
Wyobraźcie sobie świat polskich celebrytów i znanych osobistości. Pewnie widzicie mega fajną imprezę, wszyscy elegancko i modnie ubrani, z kieliszkami szampana w dłoniach. Rozmawiają i gracją spacerują po sklepie oglądając i wybierając ubrania, które za moment przymierzą. Pełna kultura. Co jakiś czas widać fotoreporterów, znani udzielają wywiadów i promują imprezę. W końcu sławni ludzie reprezentują wyższy poziom zachowania, prawda?

Niestety jednak nie. Osoby publiczne, znane w mediach zachowują się jak na wielkich wyprzedażach z przerażających filmików z sieci. Rzucają się do sklepu, przy okazji niszcząc to co stanie na ich drodze, tratują innych ludzi, wyrywają sobie ubrania i dodatki z rąk, często je uszkadzając. A przecież jeszcze nie kupili tych rzeczy. Przypomina to atak szarańczy, która po przejściu pozostawia zniszczenie. Zapewne biednym manekinom z ubraniami też się oberwało...

Po co to wszystko? No w końcu to nowa kolekcja znanej marki zagranicznej. Limitowana edycja dla sieciówki. Po co to wszystko? Za chwilę każdy na salonach będzie chodził w tych ciuchach. Gdzie tu oryginalność celebrytów? 

Ja podziękuję. Cieszę się, że nie mam do czynienia z tymi "Vipami"...