poniedziałek, 5 października 2015

Uczelnia artystyczna: Materiałoznawstwo

Dzisiaj napiszę nieco o bardzo ważnym przedmiocie dla projektantów ubioru - o materiałoznawstwie. Od razu zaznaczę, że na studiach miałam tę przewagę, że wcześniej uczyłam się o materiałach w liceum profilowanym. Mogę więc z czystym sumieniem porównać jedne i drugie zajęcia.

Najpierw o zajęciach na studiach. Były to dwa semestry na pierwszym roku. Oczywiście pierwsze kilka zajęć to wykłady. Potem był test. Było także zapoznawanie się z próbkami tkanin. Informacje z wykładów są jednak bardzo fachowe i nie każdego zainteresują. Niektórzy powiedzieliby, że to nuda. Jednak w pracy projektanta przydaje się znajomość materiałoznawstwa. Choćby po to, by odróżnić jedwab od tkaniny go imitującej. Ale nie wystarczy zakuć tych informacji. Wiem na własnym przykładnie, że o tkaninach najwięcej się dowiedziałam podczas szycia, podczas oglądania ich i dotykania w hurtowniach, porównywania itd.

Najlepiej wspominam zajęcia materiałoznawstwa z liceum. Dowiedziałam się znacznie więcej, ale to też zasługa dużej ilości godzin tego przedmiotu. I nie tylko poznałam wszelkie tkaniny, dzianiny i włókniny. Przyjrzałam się też ich właściwościom, splotom itd. w dużo większym stopniu niż na studiach.


Zainteresowanych tematem odsyłam do linków z opisami książek. Jak na razie przedstawiłam tylko dwie, ale jest ich znacznie więcej. Znajdziecie tam spisy treści. To najszybszy sposób, aby zapoznać Was z tematyką tego przedmiotu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)