sobota, 6 czerwca 2015

Szczery kom za szczery kom? Jak to jest z tą szczerością?

O wymianach obserwacji, like'ów i komentarzy już z pewnością słyszał każdy, kto choć trochę siedzi w blogowaniu i przegląda Facebook'a. Podejrzewam, że młodzi blogerzy w pewnym momencie zdali sobie sprawę, że takie obserwacje i komentarze wcale nie sprawiają satysfakcji. Albo spowodowało to coś innego, nie wiem, nie wnikam w to bardzo. No więc wymyślili "szczere komentarze". Ale czy naprawdę szczere?


Oczywiście, że to określenie to pic na wodę. Szczery komentarz za szczery komentarz? To to samo co kom za kom, jak to zgrabnie skraca młodzież. Pomyślałam, że może czas napisać jaki powinien być moim zdaniem szczery komentarz. Może współczesna młodzież nie rozumie co to znaczy? Może nie uważają na lekcjach polskiego? Może czasem warto zajrzeć do słownika lub kliknąć w Wikipedię? To naprawdę takie trudne?

Opiszę to najprościej jak się da. Moi Drodzy, otwieramy przeglądarkę internetową i w Google wpisujemy słowa, których znaczenie chcemy sprawdzić. Wyniki wyświetlają się momentalnie na samej górze. Wystarczy kliknąć i przeczytać. 

SZCZEROŚĆ
"wyrażanie tego, co się myśli (czuje) w sposób zgodny z rzeczywistością, oraz postępowanie zgodnie z tym, co się wyraża" (Wikipedia)
Pojawiają się jeszcze określenia "cnota", "prawdomówność", "przeciwieństwo fałszu i hipokryzji"

"nieukrywanie swoich myśli, uczuć, zamiarów; wyraz czyjeś prawdomówności, czystych intencji; wolny od domieszek" (PWN)


Prosząc o szczerą wypowiedź w zamian za szczerą wypowiedź, w pewien sposób wymuszamy na drugiej osobie, aby coś napisała. Coś za coś, wymiana. Wymiana handlowa. Produkt za pieniądze. Dajemy coś za coś o tej samej wartości.
Osoba pisze komentarz na siłę, szybko, byle by tylko było, zwłaszcza jeśli chce napisać więcej komentarzy w kilku miejscach. Ale nie ma przecież tyle czasu i chęci, aby napisać 100 "szczerych komentarzy" na raz, jeśli nie czuje tematu i nie robi tego z wewnętrznej potrzeby. Zaczyna się masowe pisanie komentarzy, chodzi o ilość, a nie o jakość. Przestaje się pisać od siebie.

Czyste intencje. Tu nie ma czystych intencji. Piszemy komentarz, bo mamy z tego komentarz od innej osoby. Czyli oczekujemy zysku. Po kilku takich sytuacjach zaczynamy iść na łatwiznę i zamiast napisać coś od siebie dla przyjemności, piszemy byle co, bo jest szybciej i łatwiej. Idziemy na skróty. Czy naprawdę chcecie w taki sposób pozyskiwać czytelników?


Źródła:

2 komentarze:

  1. W świecie blogerów każdy komentarz, polubienie czy obserwacja bloga to znak, że fajnie by było, aby druga osoba to odwzajemnila. Myślę, że na tym polega już specyfika tego środowiska, choć to czasami irytuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że każdy pisząc komentarz oczekuje, że druga osoba go odwzajemni. To wcale nie jest złe. Problem zaczyna się, gdy pisze się masowo takie komentarze, bez czytania wpisu, dosłownie kopiuje się je w wielu miejscach jednocześnie. Pisze się "fajny blog, fajna notka, zapraszam do mnie...". Od razu widać, że jest to na siłę. Nie wiem jak inni, jak ja dostaję czasem takie komentarze, to nie sprawia mi to radości czy satysfakcji :/

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)