piątek, 22 maja 2015

Film: Ofiary przemysłu modowego

W dzisiejszym wpisie filmowym będzie o fabrykach w Bangladeszu.




Ofiary przemysłu modowego (Fashion Factories Undercover), reż. Lee Sorrell, Wielka Brytania, 2014


Autorzy filmu dzięki pomocy ukrytej kamery mogą podejrzeć co tak naprawdę się dzieje w ogromnych szwalniach w Bangladeszu. Ciężko w to uwierzyć, ale w tych miejscach wszechobecna jest przemoc fizyczna jak i psychiczna np. w postaci wyzwisk. Warunki pracy są koszmarne, a płaca bardzo niska. Dodatkowo pracuje się po presją czasu.

Opisana jest także katastrofa szwalni z 2013 roku, gdy runął 9- piętrowy budynek, pociągając za sobą ponad tysiąc ofiar śmiertelnych i jeszcze więcej ciężko rannych ludzi. Okazało się, że budynek był w bardzo złym stanie, a w dniu katastrofy  pracowników zmuszono do pracy w nim.

Jako częściowo winnych wskazuje się ... zachodnie marki odzieżowe, które produkowały swoje ubrania w tej szwalni. Moim zdaniem to nieco za dużo powiedziane. Bezpośrednią winę ponosi na pewno właściciel budynku, który na chwilę przed katastrofą zarzekał się, że jest w dobrym stanie. Winę ponoszą również osoby, które zmusiły pracowników do pracy tego dnia. 

Firmy odzieżowe powinny bardziej kontrolować szwalnie, w których produkowana jest ich odzież. Powinny także zmniejszyć ilość produkowanej odzieży (na rynku jest tego za dużo!!), nie gonić tak za pieniędzmi (mało realne). Myślę, że branża odzieżowa powinna zwolnić tempo. To właśnie marki odzieżowe narzucają tempo produkcji odzieży, narzucają terminy i to wpływa na długi czas pracy szwaczek, brak wolnych dni, pracę w nocy.

Jeszcze inną sprawą są realia w Bangladeszu. Tu nie chodzi tylko o "złe marki zachodnie", a tak naprawdę o ludzi. Chodzi o historię, kulturę, o stosunek mężczyzn do kobiet i dzieci. Na nagraniach to zwykle kobiety są ofiarami, a mężczyźni oprawcami. To zwykły brak szacunku do nich, traktowanie jako gorszej kategorii. W Bangladeszu przeważa religia islamu. Tu już mamy odpowiedź co do kwestii traktowania kobiet. Zapewne do tego dochodzą inne problemy m.in. problemy gospodarcze, niekorzystny klimat. To bardzo biedny kraj, więc nic dziwnego, że pracują także dzieci. Wszyscy mówią, żeby nie zatrudniać nieletnich, ale jak te dzieci i ich rodziny mają przetrwać? Przecież skoro pracują to nie bez powodu. Tu nie chodzi o zmianę prawa - i tak nie jest respektowane. Tu chodzi o poprawę życia ogółu ludności w Bangladeszu, o lepszą płacę, o dostęp do podstawowych rzeczy: wody, żywności, lekarzy, edukacji itd.

Jeśli chodzi o stan budynków, to akurat zostało w filmie wyjaśnione. Nie przestrzega się tam praw budowlanych, często buduje nielegalnie. Dobudowuje się kolejne piętra i potem nie ma się co dziwić, że budynki się zawalają pod swoim ciężarem. To już część mentalności tamtejszych ludzi. Zmienienie tego to kwestia kilku pokoleń w najlepszym wypadku.

Choć nie wszystko to wina marek odzieżowych, to jednak powinny się one bardziej tym interesować i trzymać jakiś poziom. W końcu każda duża tragedia w szwalni przysparza wrogów marce. Każda marka powinna mieć na uwadze, że jeśli chce być wiarygodna dla klientów kupujących ich produkty to powinna zadbać o swoje szwalnie i szwaczki. Albo znaleźć inne szwalnie.

Film jest dostępny na VOD.PL


Źródło zdjęcia:
http://ocdn.eu/images/pulscms/NjA7MDYsYWEsZmE_/3875165af5bfa72b2a85beb73743885e.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)