środa, 15 kwietnia 2015

Projektowanie mody wg Project Runway (II edycja) odcinek 4


No i doczekaliśmy się bardziej "skąpego" odcinka Project Runway. Będzie dużo majtek, stringów i sporo nawiązań do Victoria's Secret. Dodatkowo zastanowimy się nad rozmiarami biustów uczestniczek i modelek.


Odcinek 4


Tak, tak! Jak zwykle mnie nie zawiedziono w tej kwestii ^^ Odwracamy uwagę projektantów imprezą, aby potem ze zdwojoną siłą zaskoczyć ich zadaniem. Usypiamy czujność, a potem atakujemy. 
Na imprezie jeszcze bardziej odwracamy uwagę projektantów dzięki obecności modelek i nieco otumaniamy ich napojami wysokoprocentowymi. Po czym nagle, tak jak przypuszczałam, Pan Tomasz Ossoliński oznajmia treść zadania.

Czy ktoś się w ogóle zastanawiał jak trudno będzie założyć taką "bieliznę"? Konstrukcja jest ciekawa, szczególnie tył, ale jednak jest to mało funkcjonalne. Przecież w zwykłe pojedyncze ramiączka można się zaplątać, a co dopiero w coś takiego jak powyżej. Modelka idealnie odwzorowała zachowanie aniołków z VS na wybiegu za co duży plus.


Zadanie odcinka: zaprojektować i zrealizować bieliznę damską z tego co każdy uczestnik ma na sobie podczas imprezy, z wyłączeniem ich bielizny. Dodatki do strojów projektanci wybierali na szybko ze stoiska jakiegoś biura podróży. Projektanci dobierają się w pary i wymieniają materiałami do szycia (ale każdy pracuje osobno).

To chyba jakieś jaja!! Moja pierwsza myśl? Nigdy w życiu! Na imprezy z reguły ubieram jedne z moich fajniejszych i ulubionych ciuchów, a oni nagle każą je pociąć? Czy wiecie jak trudno jest kupić osobie wybrednej ubrania? Realizatorzy programu/pomysłodawcy tego zadania, może w ramach wczucia się w sytuację projektantów, sami potniecie swoje ulubione ciuchy? A zwróciliście projektantom choć kasę za ich garderobę?

Wymyślono bardzo ciekawy sposób, aby ułatwić projektantom pocięcie swoich ubrań. Kazano im pozamieniać się tymi ciuchami. No tak, niby mniej bólu, ale zamiast tego będzie nienawiść do osób, które potną Twoje ubrania. Tworzymy kolejne konflikty. Niektórzy projektanci byli nieco wyrozumiali i nie niszczyli wszystkich ciuchów.

 No i mamy aniołki Victoria's Secret. Czerwona kreacja przypomina bardziej strój kąpielowy niż bieliznę. Wachlarz z liśćmi skomentowano najpierw jako Brazylię, a po  chwili porównano do ... wiązanki pogrzebowej.


No więc, czułam w kościach, że zamiast pięknej bielizny, wyjdą same stroje kąpielowe lub Victoria's Secret. Bielizna kojarzy mi się z pięknymi, delikatnymi tkaninami, z koroneczkami, z dobrym krojem i wygodą noszenia i zakładania. Oczekiwałam bardziej normalnych projektów. Typowej bielizny, ale dokładnie wykonanej, dobrze skrojonej, bogatej w detale. Najbardziej funkcjonalny strój to moim zdaniem "Japoneczka" oczywiście bez wachlarza i tego ogona z piór. Ale niestety bardziej przypomina kostium kąpielowy niż bieliznę. Zastanawiam się, czemu nikt z Jury nie powytykał projektantom, że więcej w ich realizacjach strojów plażowych niż typowo bieliźnianych.


 Kolejny strój, który nie przypomina normalnej bielizny. Dużo tasiemek. Jak to ubrać, jak to zdjąć? Chyba przydadzą się nożyczki.


Mój hit odcinka - cycki ^^ Jeden z uczestników programu pracuje w sklepie z ubraniami i bielizną damską. Od tego zaczęło się ocenianie biustów uczestniczek programu i modelek. Panowie na zmianę próbowali zgadywać, która pani jaką miseczkę i obwód nosi. Bardzo kiepsko to im szło ^^ Momentem mojego największego chichotania było, gdy nawet sam Pan Ossoliński miał problem ze zrozumieniem jak niemalże płaska modelka może mieć rozmiar 65D. Modelka skwitowała to słowami "Wy jesteście faceci i się nie znacie". I właśnie dlatego Panowie nie powinni prezentować bielizny swoim Paniom. Mój Kocurek ma w tej kwestii bezwzględny zakaz chyba, że wcześniej przymierzę bieliznę i ją zaakceptuję.
Drodzy Panowie, biusty mierzy się za pomocą dwóch rzeczy: obwodu i miseczki. Jedno i drugie ma na siebie wpływ. Dlatego niekoniecznie duży biust może mieć miseczkę D, E a nawet F, w wypadku gdy jest mały obwód pod piersiami np. 65 lub 60. Dodatkowo należy dodać, że każda rozmiarówka i krój stanika wychodzi inaczej! Miseczki usztywnione zwykle są większe rozmiarowo niż miseczki miękkie na samych fiszbinach. Dodatkowo wiele sieciówek zaniża rozmiary staników!!


Strój ochrzczony jako "brzoza" (według autora jest inspirowany Japonią, kwiatami czereśni) oraz gorsecik i majtki z wyciętymi ... motylkami na pupie. Infantylne moim zdaniem. Z programu odpadł Pan od "brzozy".


Dziś chciałabym nieco napisać o Jury programu. Standardowo jak w poprzednich odcinkach mamy Marcina Tyszkę (fotograf modowy). Jeśli mam być szczera, przypomina mi on Kubę Wojewódzkiego w swoich wypowiedziach. Dziwne skojarzenia, nielogiczne argumenty, ostra krytyka bez uzasadnienia, albo uzasadnienia, że mi się to nie podoba. Zwykle krytykuje każdy projekt, rzadko chwali. Trochę więcej wymagałabym od członka Jury. Dużo skupia się na ... majtkach i jednocześnie udowadnia, że mało się zna na tym - majtki z dziurkami z tyłu widziałam już wiele miesięcy temu (jeśli nie lat) i to nawet w polskiej firmie. Wyglądały bardzo estetycznie i fajnie.
Podobne zdanie mam o Anji Rubik. Co się podoba, co nie, dziwne skojarzenia, mało wyjaśnienia, ale zwykle jest milsza dla uczestników i bardziej chwali (często wręcz broni uczestników) niż krytykuje. Te dwie osoby moim zdaniem wnoszą najmniej przydatnych komentarzy do programu.
Najbardziej jeszcze lubię słuchać wypowiedzi Joanny Przetakiewicz. Jej wypowiedzi są dużo bardziej rozbudowane, mówi rzeczowo.
Zwykle czwarta osoba w Jury (gość) najlepiej komentuje uczestników programu. Tym razem jest to ... blogerka modowa Sara Boruc. W tym odcinku gość mało się wypowiadał i chyba to nawet dobrze. Lepiej powiedzieć mniej niż powiedzieć więcej i coś głupiego.


 "Pocahontas" oraz "Japoneczka". Widzę, że inspiracje projektantów sięgają wielu odległych kultur.

Ciężko nie zauważyć nawiązania do Lary Croft. Moim zdaniem projekt udany, materiał wykorzystany w ten sposób i w tej stylizacji się obronił. Wycięcia w majtkach ponownie były tematem kontrowersyjnym. Zwycięski projekt.

Bardzo seksowna i nieco dziewczęca. Trochę jak Marylin Monroe lub lolitka. Choć przypuszczałam, że ten projekt nie wygra w odcinku, to jednak jest on moim ulubieńcem. Nawet jeśli jest nieco dziecinny.



Źródła zdjęć:
Zdjęcia pochodzą ze strony internetowej programu Project Runway http://projectrunway.tvn.pl/

4 komentarze:

  1. Tak dla mnie fotka nr 2 i fotka nr 3 jest projekt ok. Rzeczywiście nie wygląda to na bieliznę tylko na stroje kąpielowe ale myślę że są funkcjonalne a tym bardziej uwielbiam kolor czerwony i przekonuje mnie ta .
    Co do cięcia ubrań ulubionych nie wykonałabym tego ani nie dałabym swoich ubrań, dziwny pomysł moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygodne mogą być, jednak wykonywanie bielizny z materiałów na odzież normalną i wierzchnią nie zawsze jest dobre. Jestem też ciekawa jak projektanci wykonali te majtki wewnątrz.

      Usuń
  2. Ja rozumiem show, ale przydałoby się, żeby choć raz uczestnicy programu mieli szansę zaprojektować coś w stu procentach swojego przy użyciu wymarzonych tkanin. Bo jak na razie widzę, że każdy tylko realizuje śmieszne zadania, ale chciałabym zobaczyć, czego mogłabym się spodziewać, gdybym kiedyś wstąpiła do butiku jednego ze swoich faworytów. Pomijając fakt, że jeśli już kogoś lubię w tym programie, to chyba tylko ze względu na jego osobowość, bo mam wrażenie, że to w tym programie jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Projektanci powinni mieć dużo więcej czasu na realizację zadań. Powinni mieć możliwość wykończenia ich, a nie zostawiania postrzępionych i niepodwiniętych brzegów. Ostatni odcinek mnie bardzo rozczarował - suknia haute couture w kilkanaście godzin, z użyciem maszyn, z marnej tkaniny. Przecież to obraza wielkiego krawiectwa.

      Rzeczywiście fajnie by było zobaczyć ubrania, które można by kupić w sklepie, bardziej komercyjne i uniwersalne realizacje nie muszą być przecież nudne.

      Program stawia na pokazywanie ludzi, a nie projektowania ubiorów i realizacji ich. Zrobiono z tego bardziej wyznania, talk show, wyścig szczurów. Mogliby pokazać dokładny proces powstawania ubiorów, porady. Rozmowy i zadania mogłyby dotyczyć ciekawszych rzeczy np. nauki szkicowania, materiałoznawstwa, konstrukcji. A zamiast tego oglądamy pierdoły.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)