sobota, 28 lutego 2015

Uczelnia artystyczna: Rysunek z elementami anatomii


Tuż przed rozpoczęciem studiów dostałam karteczkę z informacjami o przyborach, w które powinnam się zaopatrzyć. No ale zajęcia się jeszcze nie zaczęły i nie miałam pewności na ile prawdziwa może być ta lista i ile z niej pozycji jest potrzebnych. W pierwszy poniedziałek rano wybrałam się na spotkanie organizacyjne. Wiadomo: dostałam legitymację, kilka kartek, coś podpisałam i kazali iść na pierwsze zajęcia. Troszkę spanikowaliśmy z ludźmi i szybko polecieliśmy do sklepu papierniczego po brystole - tego dnia mieliśmy mieć Rysunek z elementami anatomii. Okazało się, że brystol się przydał.


Na czym polegały te zajęcia?
Wchodziła modelka, ustawiała się na środku (stała, siedziała, leżała itd.), a studenci stawali dookoła przy sztalugach i rysowali. Lub malowali. Zajęcia trwały półtorej godziny, więc to trochę krótki czas na naszkicowanie na dużym formacie całego aktu (100x70). Prowadzący pracownię profesor polecał wszystkim białą i czarną farbę. Oczywiście każdy robił jak chciał, jedni wybrali ołówki, węgiel, inni farby. Ja w farby zaopatrzyłam się przed kolejnymi zajęciami. Wymagane były także szkice do każdego aktu - na małym formacie (poniżej linki do szkiców). Modelki nie wolno było fotografować.

Ah, te akty 1  2  3  4  5  6  7 koniec


Były to moje pierwsze twórcze zajęcia na uczelni. Malarstwo miałam dopiero następnego dnia. A w jeszcze inny dzień i malarstwo i rysunek. Łącznie to były cztery zajęcia przy sztaludze w tygodniu na pierwszym roku studiów. Na drugim roku odeszła mi pracownia z modelką. Czasem jeszcze w kolejnych latach malowałam akty. Ciekawostka: zaletą malowania aktu była nagrzana farelką pracownia ^^

 

Niektóre prace z tych zajęć publikowałam już na blogu. Wiele jednak było dość kiepskich, przy ostatnich porządkach się ich pozbyłam. Kurzyły się i nie było mi ich bardzo szkoda. Ale za to zmagazynowałam większość szkiców.


3 komentarze:

  1. Robi ważnie, ten pierwszy obraz jest super, ta tkanina jest świetnie namalowana.
    A mam pytanie te studnia to masz już skończone ? Czy został ci jeszcze ostatni rok ? Nie pamiętam :)
    I po ukończeniu uczelni uzyskasz tytuł magistra jako projektant ubioru. Cały czas widzę, że na twoich zajęciach jest bardzo dużo malarstwa, sztuki to tak jakby to były studnia dla plastyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. De facto studia skończone, ale z dyplomem mgr jestem w tyle :) Jednak ciągle walczę.
      Te studia to typowo program jak dla ASP z dużą ilością sztuki, malarstwa, rysunku. Plus jakieś zajęcia dotyczące wybranej specjalizacji np. projektowania ubioru :) Nie jest to uczelnia wzornictwa czy mody jakie są za granicą :)

      Usuń
    2. Czyli dużo sztuki i malarstwa na studiach.
      Myślę że, jedyna uczelnia która skupia się na wzornictwie to Londyn.
      To powodzenia z obroną :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)