wtorek, 13 stycznia 2015

Sztuka bez kleju się nie obędzie

Klej. Magiczna mikstura służąca do łączenia dwóch lub więcej przedmiotów/elementów w jedną całość. Przynajmniej dla mnie jest to magiczny płyn, na chemii mało co się znam ;)

Z klejem mamy do czynienia od dzieciństwa. Zwykle zaczynamy od kleju w sztyfcie. Możemy spotkać mniejsze i większe sztyfty. Chyba nie jest bardzo szkodliwy, w końcu używają go też dzieci. W każdym razie odradzam testowanie walorów smakowych kleju. Nie, nie próbowałam i mnie nie kusi ^^ Wadą takiego kleju jest szybkie wysychanie. Jak zaschnie to nie nadaje się do użytku - robi się gumowaty. Bardzo dobrze skleja papier.


Wikol. Dużo o nim słyszałam, ale dopiero na studiach mogłam się nim pobawić. Przyklejałam paseczki filcu do glinianej rzeźby. Z tego co wiem to też nie jest jakoś bardzo trujący. Wiele razy miałam upaćkane nim paluchy i przeżyłam. Klej ma bardzo płynną konsystencję i jest białego, mlecznego koloru.


Kropelka. Superglue. Klej sprzedawany w malutkich tubeczkach z aplikatorem. Bardzo mocny. Niemal zawsze, gdy go używałam sklejałam sobie jakieś palce. A tak starałam się uważać.... Znam go również od dzieciństwa, czasem trzeba było coś w domu skleić, a ten klej potrafił wszystko. I bardzo szybko wysychał. To jego niewątpliwa zaleta. Kiedyś kleiłam na studiach pewną makietę, łączyłam papierowe kulki. Inne kleje wysychały za długo, traciłam mnóstwo czasu na dociskanie elementów i czekanie, aż klej podeschnie. W końcu się zdenerwowałam i kupiłam bodajże Kropelkę. Od razu praca poszła sprawnie. Przykładałam element i się trzymał bez niczego :)


Kolejny magiczny klej to Magic. Klej-legenda wśród studentów dziedzin artystycznych, szczególnie architektury. Kogo nie spytacie, zna ten klej. Ma charakterystyczną czerwoną tubkę. Świetnie klei papier i karton, idealny do makiet. Ma biały kolor, po wyschnięciu pozostaje tylko błyszczący ślad.


UHU. Jedna z najdziwniejszych nazw jakie słyszałam. Ogólnie to mówiono mi, że jest mocniejszy niż Magic. Jest. Ma przezroczystą barwę. Po wyschnięciu niewidoczny i całkiem dobrze trzyma. Jego wadą jest długi czas schnięcia. Nie dał rady moim papierowym kulkom, musiałam wesprzeć go Kropelką.


Jakie kleje jeszcze testowałam? Kleje na kopertach i znaczkach. Nie mają jakiegoś specyficznego smaku. Jedynie to trzeba uważać, by nie przesadzić ze śliną, bo w ogóle się nie będą kleiły (staram się mieć pod ręką jakiś dodatkowy klej w razie czego). A co mają ze sztuką wspólnego koperty i znaczki? No właśnie przydają się do wysyłania "dzieł" na konkursy ^^


Z nietypowych klejów mogę jeszcze wymienić klej do decoupage i klej do złoceń (dokładnie do złotej folii). Oba kleje za każdym razem obklejają mi nieźle palce, ale nie ma problemu z pozbyciem się ich. Jednego i drugiego używałam dość często przy tworzeniu mojej artystycznej biżuterii, m.in. płyt CD.

Pod klej można też podciągnąć różne taśmy klejące. W końcu są także pokryte jakimś specyfikiem. Ale to może innym razem. Przedstawiałam Wam specyfiki, z którymi sama miałam do czynienia. To dość ogólne opisy, a nie wnikliwe recenzje. Każdy produkt jest inny. Różnie sprawdzają się w praktyce. Może kiedyś do nich wrócę i omówię bardziej dokładnie ;)


Źródła zdjęć:
http://scrapki.pl/images/KLEJ-MAGIC-8731_1.jpg
http://s1.pasart.pl/images/thumbnails/product/09/21/27/92127-uniwersalny-klej-uhu-20-ml_1200_900.jpg
http://www.najlepszyklej.pl/images/amos-klej-header.png
http://www.kwasek.pl/userdata/gfx/e13ad006ab9b325b4c6ec635328a72b9.jpg
http://borma.nq.pl/allegro/3303_5905840850028-1-.jpg
http://www.kasia-decouart.pl/11-50/stamperia-klej-do-decoupage-colla-speciale-80ml.jpg
http://hannaart.pl/environment/cache/images/0_0_productGfx_2985fb06456d62f26fafca8108cd1973.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)