środa, 14 stycznia 2015

kenis.pl - platforma edukacyjna - moja opinia


Po raz pierwszy zetknęłam się z Kenis w mojej skrzynce mailowej. Było to jakieś kilka miesięcy temu, chyba w sierpniu. Poproszono mnie wtedy o napisanie czegoś na ten temat, o ile mnie zainteresuje. Nie zrobiłam tego, bo strona była ciągle w budowie. Ciężko mi było napisać coś na podstawie wersji testowej i przykładowych materiałów, które mnie nie interesowały - fizyka, chemia, angielski itd. Odmówiłam i powiedziałam, że w przyszłości mogę ponownie się zastanowić.

I tak jakiś czas temu ponownie dostałam maila o Kenis. Platforma wystartowała jednak znacznie później niż się spodziewałam, miało być we wrześniu, a jest styczeń. Opóźnienia się zawsze zdarzają. Przejrzałam szybko stronę i wybrałam materiały, które zainteresowały mnie na samym początku....


Mój wybór padł na filmy z kursem Adobe Photoshop. Nie jestem grafikiem, ale dość często korzystam z tego programu, więc uznałam, że może dowiem się czegoś przydatnego.
Filmiki przedstawiały opcje, które już znam, choć czasem dowiedziałam się przydatnych ciekawostek. Z początku zraził mnie ... głos autorki filmików. Zdawał się taki depresyjny, nużący, usypiający. Gdy się przyzwyczaiłam było już lepiej.

Następnie zerknęłam lekcje języka angielskiego. Lektorka mówiła prawie cały czas po angielsku. Bardzo rzadko wtrącała coś po polsku. Było to bardzo ciekawe. Nie wiem jak osoby początkujące by to odebrały. Ja większość słów zrozumiałam bez problemu, więc nawet spodobał mi się taki sposób przedstawiania zawiłości językowych. Wszystkie notatki, słowa, przykłady były już wcześniej wypisane na tablicy, a lektorka opowiadała i wskazywała na konkretne rzeczy. Jakość filmiku jest ok - wyraźnie wszystko widziałam i słyszałam.

Dalej nie zrażona stwierdziłam, że sprawdzę także język niemiecki - w pierwszym momencie przeraził - nie zrozumiałam lektorki. Ale nie dlatego, że mówiła niewyraźnie. Myślę, że to taka specyfika tego języka, albo raczej to, że mniej go znam w swobodnej mowie jak angielski. Albo dlatego, że wszystkie słowa brzmią dla mnie podobnie ^^ Po chwili Pani wszystko wyjaśniała po polsku, co mnie uspokoiło :)

Z językiem francuskim miałam trzyletnią przygodę i trochę się bałam włączyć ten filmik. Okazał się jednak nagrany równie dobrze jak inne. Wymowa lektorki była wyraźna, wszystko wypisane, powiedziane po francusku i po polsku.

Gdy zagłębiłam się bardziej odkryłam, że udostępniono także całe kursy, czyli zbiory filmików do przejrzenia w kilka dni. Nie było ich dużo, ale zaskoczyła mnie obecność kursu samoobrony i Excela (wymagana jest rejestracja).

Uczniów mogą zainteresować lekcje Chemii, Fizyki, Matematyki czy Biologii. Są też inne ale często pojedyncze filmy.


Przeglądałam dalej i nieco się rozczarowałam, że w zasadzie to wszystko. Przynajmniej na razie. Wiem, że strona się dopiero rozwija, że w przyszłości będzie jeszcze więcej materiałów. Pytanie tylko w jakim tempie będą się pojawiały nowe filmy i kategorie i czy w ogóle Kenis przyciągnie odbiorców tych treści. Bo jeśli nie przyciągnie to obawiam się, że umrze w zakamarkach internetu. Póki co zarejestrowałam się w Kenis i przeglądam niektóre materiały tam dostępne.

Zaletą niewątpliwie jest to, że Kenis jest darmowe. Filmiki są dobrej jakości, wyraźne pod względem obrazu i dźwięku. Lektorami są różne osoby, każdy prezentuje treści na swój sposób. Nie wiem jak jest z poprawnością tych treści - nie jestem nauczycielką i nie potrafię tego stwierdzić. Nie mniej jednak wszystko wygląda dosyć profesjonalnie. Nie ma "lania wody" jak to obserwowałam na różnych lekcjach w szkołach. W kilku, kilkunastu minutach jest zmieszczone maksimum wiedzy, dlatego nie ma się uczucia straconego czasu. Treści skierowane są do różnych odbiorców: gimnazjalistów, licealistów, maturzystów, a nawet do tych, którzy zaczęli już karierę zawodową.

Czego mi jeszcze brakuje na Kenis?
Historii, historii sztuki, techniki, więcej grafiki czyli Photoshop, Ilustrator, Indesign, Corel. Czy się doczekam? Zobaczymy ;)

2 komentarze:

  1. Cześć! Bardzo dziękuję za obszerną recenzję, naprawdę jest nam miło, że chciało Ci się przejrzeć serwis. Jest w Twoim tekście sporo pytań i wątpliwości (i masz na pewno wiele racji). Mamy świadomość tego, jak mało jeszcze zrobiliśmy i jak wiele zrobić musimy, by miało to sens. Szkolenia z IT będą rozwijane, choć w najbliższych miesiącach najwięcej pracy poświęcimy językom obcym i zagadnieniom szkolnym. Będzie też sporo historii opowiadanej ustami jej uczestników (głównie PRL, a nie wiem czy ten temat akurat Cię interesuje). Pozdrawiam, Bartek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam napisać jeszcze bardziej obszernie ;) ale pilnuję się ciągle, aby nie przesadzać z długością wpisów - czasem wychodzą za długie ^^

      Dziękuję za przypomnienie o Kenis, zaglądałam tam wcześniej, ale jeszcze nie było uruchomione. Liczę, że uda się Wam rozwinąć platformę i skutecznie rozreklamować. Uderzanie w języki obce zdaje mi się dość dobrym pomysłem, tego nigdy nie będzie za mało w internecie, ale znaleźć solidne i sprawdzone treści już łatwo nie jest. Drugim bardzo trafnym pomysłem jest kurs exela.

      Mogę od siebie zasugerować jeszcze, aby spróbować się mocniej reklamować za jakiś czas, np. nawiązać kontakty ze szkołami, nauczycielami. Wiadomo, że niektórzy będą pilnować, aby nie robiono im konkurencji dla prywatnych korepetycji. Proponuję też zainteresować się ... targami edukacyjnymi jako źródłem dotarcia do uczniów i studentów.

      Życzę powodzenia :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)