piątek, 3 października 2014

Książka: Modelowanie form odzieży damskiej

Dziś książeczka, która bardzo zainteresuje wszystkich szyjących. "Podręcznik dla zasadniczej szkoły zawodowej oraz technikum do nauczania zawodu krawca lub technika technologii odzieży" - to hasło mówi samo za siebie ;)


Modelowanie form odzieży damskiej, Elżbieta Stark, Barbara Tymolewska, SOP Oświatowiec Toruń 2012
format zbliżony do zeszytu A5, 128 stron, miękka okładka


Przyznam się otwarcie, że jej nie przetestowałam. W momencie zakupu miałam już większość tych szablonów przerobione. Jako, że opierają się na Parafianowiczu, którego trochę liznęłam w liceum i na studiach (trochę, bo reszta bazowała na niemieckiej książce), wiem że są dobre. Choć niestety mogą (ale nie muszą) być przestarzałe. Ciała/sylwetki/rozmiary społeczeństwa zmieniły się przez kilkadziesiąt lat, więc nawet po wykreślaniu konstrukcji pod swoje indywidualne wymiary potrzebne są poprawki częściowo uszytego ubrania. W moim przypadku to może rozmiar lub dwa, ale niektórym koleżankom wychodziły wręcz worki. Było co zwężać ;) Podejrzewam, że autorki tej książki mogły wprowadzić w nich jakieś poprawki i wychodzą lepiej niż w wypadku moich prób z kserówkami z Parafianowicza i innych. Ale to już trzeba najpierw wykreślić i sprawdzić :) Dlatego nie przekreślajcie tej pozycji.



Zalety:
  • opracowana m.in. na podstawie książek Pariafianowicza (podręczniki o konstrukcji)
  • zebrana niezbędna wiedza na temat konstruowania podstawowych form damskich: spódnica, spodnie, bluzka, kamizelka, sukienka, rękawy, kołnierze, żakiet, skafander (kurtka), kaptur
  • przejrzysty tekst i ilustracje, czytelna
  • wstępne informacje: linie ciała, punkty pomiarowe, pomiary, rodzaje modelowania; to wiedza teoretyczna niezbędna do odczytania instrukcji na kolejnych stronach, ułatwia zapisywanie wymiarów; miałam to w szkole odzieżowej, więc wiem, że się przydaje
  • książkę poleciła mi bardzo dobra konstruktorka, z którą miałam konstrukcję na studiach - stąd pewność, że nie może być zła
  • idealna pozycja dla początkujących konstruktorów odzieży i osób szyjących


Wady:
  • klejona, niewygodna w użyciu; szkoda mi ją bardziej otwierać, aby się nie rozkleiła, a lubię ją mieć otwartą jak pracuję nad jakąś konstrukcją; muszę ją czymś przyciskać
  • nie mam pewności czy konstrukcje wychodzą poprawnie, nie testowałam tej książki (dostałam informację od pewnej osoby, że te wymiary są jednak przestarzałe)

2 komentarze:

  1. Pamiętam książki Parafianowicza, do dziś posiadam wszystkie książki z ZSZ oraz z Technikum odzieżowego :) Książka nawet interesująca, bardzo ładna i kolorowa. Aż miło powspominać czasy szkole. Przydałaby mi się taka książka do kolekcji, ale teraz muszę się skupić nad niderlandzką metodą wykonywania konstrukcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książeczka wygląda jak trochę większy zeszyt ;) Zetknęłam się z nią przypadkiem na targach odzieżowych i kupiłam.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)