piątek, 5 września 2014

Książka: Ilustrowana historia strojów


Nie pamiętam co dokładnie mnie skłoniło do zakupu tej książki, choć chyba to przez te ilustracje. Dużo ilustracji. Prawdopodobnie. W tamtym czasie uczęszczałam na wykłady z historii ubioru i bez źródeł ikonograficznych nie szło ujechać. Bez dobrych źródeł, czyli rzeźb, obrazów, starych ksiąg, rycin, architektury. Choć ta książka posiada wiele ilustracji, to powstały one dopiero w XIX wieku, więc nie ma pewności czy są poprawne, nieprzekłamane. Dlatego raczej nie korzystałam z niej na zajęciach, ale i tak traktuję jako bardzo atrakcyjną pozycję. Wizualnie jest bardzo przystępna.


Ilustrowana historia strojów. W co ubierali się ludzie, czyli moda od czasów starożytnych do XIX wieku, polska edycja, tłum. Bożena Mierzejewska, Arkady, Warszawa 2008
format większy od zeszytu A5, ale mniejszy od A4, 352 strony



Zalety:
  • mnóstwo kolorowych rycin Friedricha Hottenrotha i Auguste'a Racineta, dwóch klasycznych ilustratorów z XIX wieku
  • ryciny zostały uporządkowane przede wszystkim chronologicznie, ze względu na kontynenty i kraje, stroje męskie i kobiece oraz na typy dodatków np. paski, torebki, ozdoby, nakrycia głowy
  • bardzo fajne zestawienie strojów, troszkę jak małe kompendium o strojach w danej epoce i miejscu
  • po prawej stronie wyszczególniono ramki z wymienieniem nazw strojów w danym miejscu i okresie
  • czarne sylwetki (cienie) postaci z rycin w dolnym prawym rogu
  • dużo dat, choć często to tylko wieki, co bardzo mnie cieszy (bardzo przydatne dla zainteresowanych historią ubioru)
  • idealna dla początkujących, ale zainteresuje także zaawansowanych
  • słownik pojęć na końcu



Wady:
  • czasem brakuje szczegółowych/fachowych nazw ubiorów (choć i tak pojawia się ich wiele); uczęszczałam na wykłady z historii ubioru i w tym przypadku książka nie była dla mnie wystarczającym źródłem wiedzy (porównałam ją z moimi notatkami z wykładów)
  • należy z rezerwą podchodzić do ilustracji przedstawionych w książce; mogą być niedokładne i nie przedstawiać autentycznych kolorów i nie oddawać wiernie konstrukcji; nie traktujcie ich jak wyroczni o ubiorach historycznych

1 komentarz:

  1. Na tym etapie bardziej interesuje mnie samo szycie i jego proces niż sama moda. Książka niewątpliwie ciekawa, dużo inspiracji i historii, może kiedyś się przyda :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)