sobota, 27 września 2014

Jak zostać projektantem mody w firmie odzieżowej?

Powracam do tego interesującego tematu rozpoczętego we wpisie Jak zostać projektantem mody?. Będzie to uzupełnienie tamtego wpisu.

Zamierzam skupić się na umiejętnościach przydatnych do zdobycia pracy w większej firmie odzieżowej na stanowisku projektanta ubioru. Pewnie nie wszystkim Wam to przyszło do głowy, ale świetne źródło informacji stanowią ... ogłoszenia z pracą. Jeśli je dobrze przeanalizujecie będziecie mieli gotową odpowiedź na to jak zostać projektantem w większej lub mniejszej firmie. Te umiejętności niekoniecznie są potrzebne w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej, choć są przydatne.

1. OBSŁUGA PROGRAMÓW GRAFICZNYCH

Kilkanaście lat temu nie było to jeszcze tak bardzo konieczne. Teraz pracodawcy wyrażają się jasno: musisz umieć się posługiwać programami: Adobe Photoshop, Adobe Ilustrator i Corel Draw. Czasem wymagają znajomości jeszcze innych programów jak np. Adobe Indesign, różne CADy, programy 3D. I tutaj zaczynają się schody. Po pierwsze to programy z licencją, bardzo drogą (nowa wersja Photoshopa kosztuje ponad 4 tys. zł). Na uczelniach artystycznych są często zajęcia z tymi programami, ale w ramach zajęć ciężko jest opanować ich obsługę. Konieczne są wielogodzinne ćwiczenia w domu, na wersjach mniej legalnych :/ Są także kursy obsługi, ale moim zdaniem to i tak mało.

http://logodesignerblog.com/wp-content/uploads/2010/03/adobe-cs5-logos-.jpg

Ale przyjmijmy, że potrafimy obsługiwać te programy. Co w takim razie będziemy w nich tworzyć? Rysunek żurnalowy i modelowy projektu, z modelką. Schematy ubrań "na płasko". Wzory nadruków. Wzory na tkaniny. Konstrukcje być może, ale raczej to będzie zadanie konstruktora (do konstrukcji są inne programy).

2. ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA ANGIELSKIEGO
(czasem niemieckiego)

Komunikatywna znajomość języka. W większych firmach to często konieczność. Często duże, znane marki mają kilka różnych oddziałów. Do komunikacji z innymi oddziałami jest potrzebny język. Ale to nie jedyny powód. Często to projektant mody jest odpowiedzialny za kontakty i negocjacje ze szwalniami oraz producentami tkanin i dodatków z zagranicy. Ale zwykły angielski nie wystarczy. Trzeba znać trochę języka fachowego, czyli słówka i zwroty związane z tkaninami, odzieżą, dodatkami, szyciem itd. I tu mogę się wyżalić: na lektoratach nie miałam wcale fachowych słówek. Może uznali, że to nam jest mniej potrzebne niż opisywanie prawa Murphiego :/ W takim przypadku pozostaje samodzielnie zgłębianie języka.

3. ZNAJOMOŚĆ TRENDÓW

 http://lamode.info/tl_files/trendy/z%20wybiegu/DAMSKIE%20TRENDY%202013%202014%20JESIEN%20ZIMA/3%20Grunge%20LaMode.png

Czyli jakie kolory są modne w danym sezonie, jakie kolekcje prezentują na wybiegach projektanci z wielkich domów mody. Projektant powinien obserwować inne firmy, konkurencję, pokazy mody, jeździć na targi i wiedzieć co będzie na topie w kolejnym sezonie. Często trzeba przewidywać niektóre rzeczy w ciemno. Wymaga to sporego zmysłu intuicji. Sprawę ułatwia to, że co sezon (mało się orientuję w tym temacie) pojawiają się foldery/książki? z ustalonymi światowymi trendami (kolory, inspiracje itd., ustalają je fachowcy z branży odzieżowej) na kolejne miesiące. Większość firm i projektantów korzysta z tych informacji w większym lub mniejszym stopniu.

4. OBSŁUGA STRONY INTERNETOWEJ, BLOGA, SKLEPU INTERNETOWEGO

Nie zawsze jest to wymagane, ale zdarza się. W sumie trochę się dziwię, projektant ma i tak wiele na głowie i od tego powinna być inna osoba. Jeśli jednak kandydat na stanowisko projektanta zna się mediach społecznościowych, tworzeniu stron, prowadzeniu bloga firmowego itd. to bez wątpienia zaleta.

 http://www.crea-edu.com/P1010561_2.JPG

5. DOŚWIADCZENIE ZAWODOWE

I dosyć ważny punkt trudny do przeskoczenia. Firmy często oczekują, że przyszły projektant będzie miał wszystkie wymagane umiejętności i doświadczenie 2-3 letnie na podobnym stanowisku. Najlepiej jeszcze na stanowisku dużej firmy, bo wtedy nie będzie trzeba go bardzo doszkalać - w mniejszych firmach podział pracy jest inny. Patrząc po ogłoszeniach wiele z nich po wygaśnięciu pojawia się ponownie. Widocznie ciężko znaleźć odpowiednią osobę. Ale myślę, że firmy mogłyby to sobie znacznie ułatwić. Wystarczy przyjąć na staż niedoświadczonych projektantów (bo gdzieś w końcu muszą zdobyć to doświadczenie) i stopniowo doszkolić. Jeśli kandydat okaże będzie się obiecujący, to można zaproponować mu pracę (lub nie, ale jakieś doświadczenie zdobędzie). I tyle w tej kwestii.

Oczywiście powiecie, że trzeba samemu chodzić po firmach i kombinować. Ale nie każdy będzie potrafił. Często młodzi, niedoświadczeni projektanci wręcz się boją zgłaszać na staże czy praktyki do firm, choć osoby odważne, przebojowe i wygadane mają na pewno łatwiej. A uczelnie nie zawsze proponują studentom ciekawe praktyki i staże, każą im szukać na własną rękę.



Łatwo sobie teraz podsumować: uczelnie i kursy często nie są w stanie przygotować swoich studentów do pracy w zawodzie projektanta. Projektant musi dać z siebie bardzo dużo, aby znaleźć pracę, nie mówiąc już o zaistnieniu za granicą. System edukacji zwykle jest daleko w tyle za realiami rynku pracy. Smutne.

4 komentarze:

  1. To o uczelniach to prawda, niestety dotyczy nawet innych kierunków. Zgadzam się z tym, że powinny być zatrudnienia w celu zdobycia doświadczenia i dania szansy na pracę. O ile nie trwają w nieskończoność za darmo, bardzo by studentom projektantom ułatwiły start:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie trochę jeszcze poczekamy na takie zmiany ;)

      Usuń
  2. Po skończeniu studiów, student zostaje tak naprawdę sam. To prawda, uczelnie nie przygotowują studentów do tego zawodu. Ale to student sam musi zadać pytanie: czy chce pracować dla wielkiej korporacji, czy dla małej firmy czy prowadzić własną działalność ( być projektantem mody nie zależmy). Doświadczenie jest bardzo ważne, 90% uczymy się szybciej gdy wykonujemy daną czynność. W tym zawodzie trzeba być odważnym i przede wszystkim być pewnym w 100 % że jesteś w czymś dobra. I tu pojawia się problem ciężko zdobyć praktykę zawodową, to prawda nie dają szansy dla młodych. Najczęściej wykorzystują aby parzyli kawę itp. Smutne :/ Bądź razie trzeba iść do przodu z odwagą :):) A los się uśmiechnie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdobycie doświadczenia spędza wielu sen z powiek :/ Dlatego myślę o działalności, bo zawsze to jakaś praktyka, nawet jeśli na krótko. W ostatnich miesiącach doceniam też coraz bardziej prowadzenie bloga, bo to w końcu też jakaś zaleta ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)