wtorek, 19 sierpnia 2014

Kolorowy kociołek czarownicy

Dzisiejszego wpisu nie planowałam, przygotowałam go na potrzeby innego, choć w sumie nie było to bardzo konieczne ;) Przedstawię Wam pracę malarską z drugiego roku licencjatu, której do tej pory nie mieliście możliwości zobaczyć. Nie należy do najlepszych, ale nie jest też tragiczna. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości, ale niestety nie posiadam innego.


Tę konkretną kompozycję malowałam dwa razy. Zapraszam do wpisu Martwy kociołek czarownicy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)