wtorek, 17 czerwca 2014

Trzy ujęcia martwej natury: drugie

Bardzo nie lubię zwlekać z publikacjami moich kolejnych postów. Najchętniej wrzucałabym coś codziennie, ale wiem, że byłoby mi ciężko z opracowywaniem następnych wpisów i potem mogłyby nastąpić zbyt długie przerwy. Niektóre powstają w kilkadziesiąt minut, inne w kilka dni lub tygodni. Zbieranie i przygotowywanie ilustracji też trochę zajmuje. A jeszcze inna kwestia, że siadam do pisania jak mam na to ochotę ;)

Powiem Wam, że przez te kilkadziesiąt miesięcy wiele się nauczyłam. Nie tylko o prowadzeniu bloga, ale także o kwestiach artystycznych i twórczych. Blog daje mi motywację, abym poszerzała tę wiedzę. Czasem się trochę zaskakuję jak wiele prac stworzyłam i ile się o różnych rzeczach dowiedziałam.  


Druga praca została wykonana na formacie 100x70 cm. Charakterem już bardziej przypomina mój licencjacki aneks dyplomowy. Pozostawiłam na niej sporą część niezamalowaną. Mogą występować pewne nieścisłości między pracą a zdjęciami. To normalne. Pracę malowałam z natury, więc ciężko byłoby odtworzyć wszystko idealnie. Zdjęcia były wykonywane z nieco innych ujęć. Kiedyś także wspominałam, że poddaję selekcji wszystkie moje martwe natury: nie wszystko co jest w kompozycji maluję lub zmieniam niektóre elementy (czasem coś nowego dodaję). Jak tak teraz patrzę to wiele linii jest krzywych. Nie maluję moich prac z linijką w ręce, choć niedawno znalazłam na to niezły patent ;) Preferuję malowanie tkanin, a nie brył geometrycznych ;p A poza tym ciągle się uczę, więc liczę na Waszą wyrozumiałość ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)