niedziela, 25 maja 2014

Dlaczego warto być "trochę" grafikiem

Czasy są jakie są. Co chwilę pojawiają się jakieś nowinki technologiczne, nowe komputery, telefony, urządzenia. Chcąc nie chcąc musimy się uczyć obsługi nowych sprzętów. Bardzo ciężko za tym wszystkim nadążyć. A często po prostu nie mamy wyjścia...

Obsługi programów graficznych nauczyłam się dosyć późno, bo dopiero na drugim roku studiów. Nadal jeszcze wiele o nich nie wiem i raczej nie będę dobrym grafikiem. Tak naprawdę wiele opcji poznaję na zasadzie eksperymentów, prób i błędów. Nieliczne rzeczy znam na pamięć, zwykle to te podstawowe, które najczęściej używam, czyli drobne retusze, zmiana rozmiaru czy formatu. Cała reszta jak pisałam to zabawa. 
Długi czas wmawiałam sobie, że te zajęcia na uczelni są źle prowadzone, że za mało przydatnych w późniejszym życiu zawodowym rzeczy poznałam. Ciągle tak uważam. Ale są też rzeczy, które okazały się przydatne i które wykorzystuję.


Na przykład taka kwestia portfolio. Umiem je w miarę opracować w w programach graficznych, zapisać w pdf-ie, a nawet poradzić sobie ze spadami i marginesami. To samo z wizytówkami. Sądzę, że w kwestii ulotek czy plakatów też bym sobie dała radę. A idąc dalej. Przeglądam sobie oferty na Allegro dotyczące choćby tych nieszczęsnych wizytówek. I co widzę? Całe instrukcje jak przygotować plik do wydruku. I myślę: niby to jest dla mnie bardzo jasne i czytelne, ale wiem, że bez moich doświadczeń ze studiów w życiu nie byłabym w stanie rozgryźć tych opisów i co gorsze samodzielnie opracować pliku, czy nawet obsłużyć programu graficznego. A graficy za projekty potrafią ładnie skasować.... 

W tym momencie poprawił mi się humor ;) Jednak dobrze znać chociaż te podstawy, nie musieć zwracać się do innych o wykonanie i mieć możliwość pochwalenia się laikom w tych sprawach: tak, sama to zaprojektowałam ^^

Niestety w kwestii stron internetowych jestem kiepska. Zajmowałam się ich projektowaniem, ale wprowadzenie ich do internetu nadal jest dla mnie pewną niewiadomą ^^ Może w przyszłości nauczę się czegoś więcej na ten temat.


Przejdę do dalszych zalet związanych ze znajomością takich programów. Projektowanie loga, retusze zdjęć (choćby na zasadzie jasności, kontrastu i "stemplowania" niechcianych plamek) itd. Są to rzeczy dla niektórych mało przydatne, a dla innych bardzo, np. dla mnie to niezbędne rzeczy przy prowadzeniu bloga. Zdjęcia do portfolio też często najpierw obrabiam graficznie zanim je wstawię do katalogu. Znak wodny z nazwą bloga również nakładam w programie.

Jeśli chodzi o zdjęcia, kiedyś zgłosił się do mnie kolega Kocurka z prośbą o zmianę rozmiaru zdjęcia potrzebnego do księgi absolutoryjnej. Niby prosta zmiana formatu, ale jak się okazało trochę nad tym siedziałam. Rozmiar zdjęcia nie bardzo chciał się wpasować w rozmiar wymagany przez uczelnię, więc ostatecznie bawiłam się dorabiając tło. Innym razem to Kocurek poprosił mnie o oczyszczenie jakiegoś schematu urządzenia z niepotrzebnych opisów i linii, a pewna koleżanka chciała zamienić swoją twarz na zdjęciu. Z twarzą udało się tylko dlatego, że miała dwa zdjęcia gdzie podobnie stała, więc poprawione zdjęcie wyglądało dalej naturalnie.


Mam chęci, aby za jakiś czas sięgnąć po inne programy graficzne. Jak tylko sprawię sobie nowy komputer, bo na obecnym w tym momencie nie da się normalnie pracować. W sumie ma już sześć lat. Nic dziwnego, że się sypie :/

5 komentarzy:

  1. Tak, to prawda technologia poszła do przodu i wiele rzeczy trzeba wykonać na laptopie. Jest wiele rzeczy którzy też nie rozumiem i nie potrafię wykonać, cały czas uczę się czegoś. Czasami mnie to przeraża :) Jeśli chodzi o stronę internetową to masz rację ,jest to bardzo skomplikowana, ale dla chcącego nie ma nic trudnego. Poszukałam informacji w internecie i zaczęłam się uczyć języka HTML. W ciągu 5 miesięcy wykonałam swoją własną stronę internetową bez żadnego zlecenia jakiejś firmie. Dzięki temu że mam własną stronę internetową, zawsze mogę ją sama udoskonalić nie dzwonić do firmy aby coś mi poprawki :) Jeszcze rozmyślałam o swoim własnym sklepie internetowym, czeka mnie intensywna nauka. Ah te dzisiejsze czasy .Interesujące post -pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mając pewną wiedzę i praktykę w sprawach graficznych, internetowych nie trzeba się prosić nikogo o pomoc ani płacić specjalistom. Można samemu mieć nad wszystkim kontrolę i tę satysfakcję, że samemu się tego dokonało :)

      Usuń
    2. Dokładnie, wystarczą chęci i po prostu działać :)

      Usuń
  2. Jestem grafikiem i wcale nie biorę dużo za swoje usługi może inni ale nie ja. Więc jakby co wpadaj do mnie ;)

    A tak w ogóle odnośnie portfolia sporo osób teraz bazuje głównie na stronach blogspota i wordpressa ewentualnie joomla, gdzie można sobie dostosować wsio w css, bez potrzeby zakładania kolejnej strony gdzie indziej. Najważniejsza jest domena, którą można kupić wtedy ma się adres bez końcówki w/w serwisów.

    Nie chciałabym tutaj się niejako przechwalać, ale myślę, że biję wiele osób o głowę w kwestii tego, że poza grafiką zajmuję się biżuterią, sutaszem, szyciem i mnóstwem innych rzeczy, bycie grafikiem jest w dzisiejszych czasach wymagające. Moim minusem może być to że nie poświęcam się bez reszty tylko jednej technice/rzeczy lecz wszystkiemu po trochu, są jednak dziedziny, w których wiem że już jestem wyuczona i czuję się stabilnie, np w tworzeniu wektorowych prac.

    Html'a uczyłam się sama ponad pięć lat temu, tak jak css'a, znam komendy i znaczniki, jedynie to przeraża mnie html5, nie ruszyłam z moim html'em ani o krok do przodu co czasem mnie niepokoi, ale może to dlatego, że obecnie nie potrzebuję na tyle go umieć i wystarczają mi podstawy.

    Sory za taką rozpiskę, ale jakoś tak czasem mam wenę i daję radę odpisać na notkę dłużej niż tylko "ciekawe, podoba mi się".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ spokojnie się rozpisuj :) Czytanie komentarzy sprawia mi wielką przyjemność ^^
      Będę pamiętała o Tobie jeśli chodzi o grafikę ;) O domenie też myślałam, ale na wszystko przyjdzie czas ^^

      Do pewnego stopnia lubię się doszkalać w różnych dziedzinach, ale ciężko jest ogarnąć wszystko bez poświęcenia czasu. Na mojej liście "do ogarnięcia" powinny się znaleźć makijaż i fryzjerstwo, bo przydają się przy sesjach zdjęciowych. Na razie jednak powinnam się skupić na szyciu.

      Tak teraz myślę, że obecne czasy to prawie jak czasy renesansu, gdzie artyści zajmowali się kilkoma dziedzinami jednocześnie ;) Tylko, że my teraz jesteśmy często zmuszeni do przekwalifikowania się. Z jednej strony to zaleta, bo rozwijamy się próbując różnych rzeczy, ale z drugiej strony w niektórych dziedzinach warto być specjalistą.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)