poniedziałek, 4 listopada 2013

Pierścionek z puszkiem

Nie sądziłam, że dotrwam do tego momentu. Właśnie mija rok odkąd zaczęłam blogować. Zaczęłam nawet pisać post ze zbiorem statystyk, ale nie byłam potem z niego zadowolona. Stwierdziłam, że zrobię to co zwykle: wrzucę zdjęcia jakieś nowej pracy ^^


Prezentuję kolejny pierścionek. Wykonałam go z płótna malarskiego, które potem pomalowałam złotą farbą. Na zewnętrzną warstwę nakleiłam kawałek jakieś włókniny, chyba do usztywniania ubrań. Sprawia wrażenie bardzo miękkiego i delikatnego. W rzeczywistości jest sztywny. Podejrzewam, że w użytkowaniu nieco by się brudził.


Dziękuję wszystkim czytelnikom za ten wspaniały rok. Wiele osób bardzo mnie wspierało i zachęcało do dalszej pracy. W najbliższej przyszłości zamierzam kontynuować i przedstawiać Wam kolejne pomysły, zdjęcia i co tylko możliwe :)

2 komentarze:

  1. Gratuluję rocznicy, życzę Tobie i blogowi nowych, wspaniałych pomysłów i sukcesów :)
    A co do pierścionka - rzeczywiście wygląda bardzo zwiewnie. Mam jednak poważne wątpliwości, co do praktyczności tego typu biżuterii. Nie, wróć - mam poważne wątpliwości co do niepraktycznej biżuterii. Np. czy jest sens wykonywać biżuterię niekomfortową w użytkowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Ta biżuteria to bardziej ćwiczenia na zajęciach z tego przedmiotu. Głównie trzymam się praktyczniejszej biżuterii, którą da się założyć i trochę ponosić, ale zachęcają nas także do wykonywania przedmiotów biżuteryjnych bez większej użyteczności ^^
      Jeśli chodzi o ten konkretny pierścionek to tylko puszek na nim jest niepraktyczny, sama obrączka z płótna jeśli jest zrobiona idealnie na wymiar jest wygodna w noszeniu ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)