wtorek, 19 listopada 2013

Jak powstawała kolekcja Yellow-violet? Półfinałowe projekty


W trakcie kiedy jury oceniało nadesłane projekty (ponoć zgłosiło się kilkadziesiąt osób - tak szczerze to nie wierzę w tą liczbę :/) przebywałam na plenerze malarskim. Przez połowę pobytu męczyłam się usiłując sprostać zaleceniom apropo moich prac i codziennie sprawdzałam informacje w internecie. Wyniki półfinałów miały być podane do końca czerwca, ale z powodu przedłużenia terminu nadsyłania zgłoszeń (o 15 dni) musiałam cierpliwie czekać. Co ciekawe wyniki miały być podane oficjalnie. Niestety były "tajne".

Można sobie wyobrazić jak bardzo się ucieszyłam. Czekało na mnie poważniejsze zadanie: realizacja jednego stroju męskiego i jednego damskiego. Za dużo czasu nie miałam, ale zdążyłam się jeszcze ponudzić na plenerze i spędzić na spokojnie kilka dni w domu. Potem wybrałam się na zakupy. 


Miałam mniej więcej wyliczone ile potrzebuję danej tkaniny. Kupiłam 4,5m fioletowego dżerseju (to była najdroższa tkanina 32zł/m), 3m żółtego dżerseju (20zł/m), 4m fioletowego polaru (19zł/m) oraz 4m żółtego polaru. Nie kupowałam ich na raz. Połowę kupiłam po plenerze, resztę na początku sierpnia. Pech chciał, że wykupiłam resztki żółtego polaru. Panie w sklepie nie był zbyt pomocne i nie szło od nich wyciągnąć czy tkanina będzie jeszcze dostępna i kiedy ewentualnie. Zmarnowałam tylko swój czas idąc jeszcze raz się pytać. W internecie znalazłam niby podobne odcienie żółci, ale jak się potem okazało były jednak inne. Nie miałam pewności czy w przypadku szycia kolejnych ciuchów starczy mi tkaniny.

Ale wracam do modeli, które szyłam. Wybrałam dwa poniższe. Pod nimi umieściłam zdjęcia z zeszytu z rozpisanymi wszelkimi uwagami i wymiarami, których potrzebowałam w trakcie szycia. Można powiedzieć, że to takie szkice robocze tylko dla mnie ;)



Muszę się przyznać, że spodnie z damskiego modelu miałam już wcześniej uszyte. Uszyłam je na warsztaty krawieckie. Miały być męskie, ale w trakcie przekształciłam je na damskie, bo kiepsko wyglądały na moim poglądowym modelu. Szeroki pas był pierwotnie z czarnej dzianiny. Wyprułam ją i doszyłam fioletową. Dodatkowo wszyłam fioletowe kieszenie. Bluzka natomiast została uszyta z polaru. W szwach na ramionach wszyłam fioletowe złożone pliski z dżerseju. Obawiałam się, że będzie za mała, ale ostatecznie idealnie pasowała na modelkę.


Z modelem męskim była już większa zabawa. Spodnie były stosunkowo proste, wszywanie kieszeni też nie stanowiło problemu (w pewnym momencie doszłam w nich do perfekcji ^^ ). Przód bluzy zaplanowałam uszyć z jednego kawałka tkaniny i to okazało się problemem (tył składał się z dwóch części przedzielonych wystającą plisą). W przypadku damskiej bluzy starczyło by szerokości tkaniny, ale męska niestety miała trochę za mało. Kombinowałam, układałam wykrój na inne sposoby, nawet po skosie. W końcu wykroiłam ten kawałek z długości tkaniny - ciągnęła się w dół a nie na boki. Dodałam na wszelki wypadek więcej zapasu tkaniny, aby nie okazała się za ciasna. Cóż, nieco przesadziłam. Na Kocurku (służył mi jako męski manekin/model/dawca wymiarów) wisiała luźno jak na pajacyku ^^ No ale co? Nie podali nam wymiarów do szycia, tylko orientacyjną rozpiętość od M do XL w przypadku męskich strojów. Wiecie jaki miałam ubaw na przymiarkach przed finałem, gdy okazało się, że wielu modeli jest albo bardzo chudych albo bardzo masywnych ^^ Finaliści niestety mieli problemy z dopasowaniem ciuchów. Często były po prostu za małe. Do tego jeszcze wrócę.


Do strojów miałam też zaprojektowanych kilka dodatków. Poniżej zdjęcie naszyjnika (jeszcze schnącego). W kolejnym etapie okazał się za etniczny i kazano mi zmienić dodatki na metalowe.


Przed dostarczeniem ubrań, zrobiłam jeszcze małą sesję zdjęciową na korytarzu bloku. Taką poglądową. Raz pozował Kocurek, a raz ja. Potem spakowałam ciuchy i wyruszyłam tramwajami i autobusami na podany adres. Zostało czekanie.

Powiązane posty:
Jak powstawała kolekcja Yellow-violet? Projektowanie 
Jak powstawała kolekcja Yellow-violet? Finałowe projekty
Prototyp Yellow-violet
Heart Fashion 2013 z punktu widzenia Iselle

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)