poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Bransoletki z organzy


W ostatnich miesiącach znowu zaczęłam lubić tiul i organzę. Ale tylko w biżuterii. W projektowaniu mody na razie odrzucam te tkaniny. Z organzy i drutu wykonałam dwie proste bransoletki.


Błękitna powstała jako druga. Tak szczerze to bardziej podoba mi się brązowa. Różnią się nie tylko kolorem tkaniny, ale także drutem. W brązowej jest on skręcony podwójnie. Drut jest dosyć gruby i przez to bransoletki trudniej się odkształcają.

4 komentarze:

  1. Szczerze Ci powiem, że te materiały bardzo sobie cenię i lubię kiedy są przy jakimś ubraniu, jako biżuterię ciężko mi cokolwiek powiedzieć, czegoś mi w nich brakuje, może jakichś małych koralików? W każdym razie ogólnie ładnie, ale mam niedosyt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno temu szyłam kilka rzeczy z nich i pewnie dlatego źle je wspominam, nic ładnego nie uszyłam ^^

      Jeśli chodzi o bransoletki: owszem, sugerowano mi, żeby coś jeszcze z nimi zrobić, szczególnie z tą brązową (pomalować we wzory, niestety wybrana farba była zbyt transparentna). No ale powstała głównie jako dodatek do pewnego naszyjnika, więc postanowiłam zostawić ją w spokoju.

      A ta niebieska zrobiła się przy okazji. Miałam wcześniej zszytą tkaninę, więc nie chciałam jej zmarnować :)

      Usuń
    2. No tak rozumiem. I tak podziwiam bo ja szczerze nie najlepiej szyję, a jedyne co mi jako tako wychodzi na razie to makrama i jej węzeł prosty.

      Usuń
    3. Szycia w tych bransoletkach jest tylko troszkę ^^ jeden prosty szew przez całość i potem odrobinę ręcznego szycia.
      Trudniejsze jest szycie ciuchów, ale i tego można się nauczyć jeśli się przy tym posiedzi ^^

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)