środa, 3 lipca 2013

Wystawa końcowa - relacja z mnóstwem zdjęć

Pozdrawiam wszystkich z pleneru w Żerkowie :) Zostałam wysłana na 10-dniowe przymusowe wakacje. Choć liczyłam na internet Wi-Fi wiszę niestety na kablu telefonicznym. Pogoda jest tak naprawdę w kratkę. W ciągu trzech dni tu spędzonych był już upał ze słońcem, burza i deszcz. Wieczory są raczej chłodne i trochę marznę. Pełno komarów, ale całe szczęście mam na nie spray :)

W zeszłym tygodniu miałam trochę zamieszania. Najpierw organizacja wystawy, potem malowanie na konkurs, pakowanie obrazów do wysyłki, pakowanie ubrań i w piątek ponowny przyjazd na wystawę końcową i po resztę rzeczy. 
Wystawa końcowa. Było zadziwiająco mało studentów. Być może dlatego, że tuż przed wystawą zmieniła się jej data. Zanim dołączyłam do korowodu profesorów i innych zainteresowanych obeszłam sama wszystkie sale i zrobiłam sporo zdjęć. Komórką. Proszę nie bijcie za jakość. Komórka powinna być już na emeryturze. Aparatu nie mogłam wziąć, bo w drogę powrotną planowałam targać jeszcze teczkę i farby. Pewnie chcecie zobaczyć jak może wyglądać taka wystawa ;)
Każda pracownia przygotowuje własne ekspozycje prac powstałych w trakcie całego roku akademickiego. Po sesji letniej w ustalony dzień dziekan, większość wykładowców/profesorów, studenci i goście obchodzą wszystkie sale. Oglądają i komentują. Często każdy profesor mówi coś krótko o pracach.


To chyba pracownia architektury. Mało się orientuję, ale słyszałam, że na początkowych zajęciach sklejają masę różnych bryłek z papieru.


Pracownia fotografii. Strasznie spodobały mi się te zdjęcia warzyw i owoców. Malarstwo z drugiego zdjęcia - szkoda, że tak nie maluję...


Na kolejnych widać jak można interesująco zaprezentować malarstwo. Przy podłodze, grzejniku, w roku pomieszczenia, pod sufitem. Nie wpadłabym na to :)
Poniżej dwie bardzo ciekawe prace w poziomie. Szczególnie ta czarno-biała.



I niecodzienny cykl draperii pod sufitem. Wykonane węglem.


"Chlapane" prace na płótnach. Z bliska wyglądają nieczytelnie. Oglądając z daleka widać wynurzającą się sylwetkę ludzką. Na prawym zdjęciu cztery czarno-białe prace (z bliska widać, że to ciepły odcień zbliżony do bieli). Bardzo mi się spodobały. Muszę koniecznie poszukać tego odcienia.


Dwie prace z większego cyklu ze statkami. Bardzo geometryczne. Mistrzostwo.


Czas na zdjęcia z pracowni biżuterii. Mnóstwo ciekawych błyskotek.





Poniżej dwie prace, które już znacie. Moje wyroby z semestru zimowego.


Na kolejnych zdjęciach możecie podziwiać malarstwo i rysunek.




Pracownia z kompozycjami-reliefami i liternictwem w postaci książeczek.





I ponownie malarstwo z rysunkiem. Tym razem to moja pracownia. Może uda się Wam wypatrzyć gdzieś moje prace ;)









Druga pracownia architektury.


Nad tym się chwilę zastanawiałam. W sumie to nadal nie wiem co to jest. Było przyczepione do ściany i zapewne obrazowało jakiś układ pomieszczeń?


Kolejna ciekawa praca malarska. Cztery połączone płótna.


Ta praca szczególnie mnie zaciekawiła. Gdy podeszłam bliżej zauważyłam, że na płótnie zostały nadrukowane ciemne wzory, a na to została nachlapana żółta farba.


 Pracownia tkaniny artystycznej, czyli gobeliny i malowane jedwabie, które wyglądały wprost cudownie.





Pracownia witrażu. Muszę się przyznać, że nigdy nie próbowałam tego zajęcia. Może kiedyś nadrobię.


I pora na pracownię ubioru. Pierwsza praca poniżej zainspirowana została zbrodnią. Druga jest także ciekawa. Przezroczysta tkanina jest biała. Została chyba zafarbowana na szary odcień. Góra stroju jest całkiem sztywna.


Kolejna praca krojem nawiązująca do kontusza. Kolega, który to uszył zasługuje na brawa.

 

A niżej plansze wykonane przeze mnie. To było wyjątkowo czasochłonne zajęcie.


Rzut okiem na prace ze struktur tekstylnych.


Na zakończenie mały obrazek z pracowni ceramiki. Naprawdę mnie urzekł. Byłam w niej po raz pierwszy.


Niebawem przygotuję oczywiście relację z pleneru ;) I zapraszam do candy ;)



Aktualizacja 17.07.2013
Na stronie internetowej mojej uczelni opublikowano galerię z powyższej wystawy. Link poniżej.
http://wydzial-art.pl/2013/07/wystawa-caloroczna-wydzialu-artystycznego-wsus/

4 komentarze:

  1. Wszystkie prace są szczególne i godne uwagi, lubię takie posty z mnóstwem zdjęć.

    Sama też szkoduję, że tak nie maluję, ale to chyba tylko i moja wina, bo gdybym się postarała wiem że dałabym radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstawiłam głównie te, które wpadły mi w oko. Miałam problem z ograniczeniem ilości zdjęć. Początkowo chciałam wstawić ponad setkę ^^

      Na zakończenie pleneru zwykle też odbywa się wystawa ;) Mam nadzieję porobić nowe zdjęcia, ale tym razem w lepszej jakości.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Owszem :) Było co oglądać na żywo. Wiele prac mnie zaskoczyło pomysłowością i jakością wykonania.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)