sobota, 11 maja 2013

O zwierzętach - grzech szósty

Gniew brunatnego leniwca

Dwa leniwce się spotkały,
gdy na sjestę udać się chciały.
Pechowo wybrały to samo drzewo na odpoczynek,
wtedy rozpoczął się pojedynek.
Żaden z nich nawet nie myślał ustąpić drugiemu,
bo to drzewo było niczym z Edenu.
A że nie chcieli się miejscem ze sobą podzielić,
jeden krzyknął "Patrz, leci orzeł bielik!"
Gdy ten się obejrzał z ciekawości,
to tamten go zepchnął z drzewa bez litości.
Bardzo bolesny był jego upadek,
Do dziś do pamięta jego biedny zadek.
Ze złości się cały zaczerwienił
i masę niecenzuralnych słów
pod jego adresem wymienił.
Jego gniew sięgnął nieskończoności.
Nagle krzyknął "Uważaj, bo jak wstanę
to Ci wszystkie kości połamię!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)