wtorek, 5 lutego 2013

Filcowy pieróg

Prezentuję dziś kolejną rzeźbę. Faktycznie miała to być forma autoportretu, ale nie sądzę, żeby mnie bardzo charakteryzowała. Zdjęcia są niestety kiepskiej jakości, bo robione telefonem w pracowni. A skąd ta nazwa postu? Podczas wykonywania formy główki z gliny jedna koleżanka zażartowała, że jej cześć przypomina pieroga :) No i nazwa się przyjęła. Poniżej zdjęcia z etapu tworzenia. Paseczki filcu przyklejałam do formy głowy na klej. Czasochłonne zajęcie, ale przyjemne.








Gotowa rzeźba. Wyróżnia się w niej fragment z pomarańczowym filcem. Na wierzch nałożona jest zlutowana konstrukcja rozgniecionej cyny. Ten element wyraźnie nawiązuje do ośmiorniczek.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)