wtorek, 1 stycznia 2013

Po tanecznej nocy...

No i jak Wam minął Sylwester i Nowy Rok? Ja spędziłam ostatni dzień roku w dosyć kameralnym gronie. Gospodarz zrobił świetne drinki w szklaneczkach z cukrem i cytrynką. Inny kolega upiekł genialne jabłka pod kruszonką. Tak nam zasmakowało, że teraz szukam przepisu i zamierzam kupić specjalne miseczki do piekarnika ^^ Cały wieczór tańczyliśmy do piosenek z Kinecta. Poszliśmy też grupą na nocny spacer po lesie. A potem nastała północ i wspólny toast na ulicy. Każdy pomyślał sobie po cichu życzenie  i zapaliliśmy zimne ognie. Dosyć szybko zmogło nas zmęczenie i poszliśmy spać. Rano (przed południem) było smażenie wielkiej jajecznicy z kilkunastu jajek. Wypiliśmy jeszcze aromatycznej herbatki i rozjechaliśmy się do domów. Po powrocie nie odpuściliśmy i znowu włączyliśmy gry taneczne ^^
Teraz siedzimy każdy przy swoim laptopie i oglądamy ukradkiem film w telewizji. Przy okazji zajadam suszone pomidory w oleju;)

3 komentarze:

  1. hoho, bardzo klimatyczny, nastrojowy Sylwester! Fajnie jest spotkać się z bliskimi i przyjaciółmi i spędzić razem uroczy wieczór. Życzę Ci, żeby cały rok był taki miły! Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie:) również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. to bardzo wczesnie to skarbie godzina ok 3:30 ;-) jajek bylo 18 + te ktore uzyl Damian. ale faktt bylo milo przyjemnie i zabawnie jednoczesnie. aaa i Tymek ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)