środa, 19 grudnia 2012

Ryuku kuku

Kilka lat temu pokazałam mojemu bratu pewien japoński film aktorski na podstawie serialu animowanego. Kryminał Death Note - Notatnik Śmierci. Przewinęłam film na jakaś scenę rozmowy i pewnym momencie jakaś postać siedząca tyłem z bujną czupryną na głowie obróciła się. Młody (tak będę określać mojego jedynego młodszego brata) podskoczył z zaskoczenia gdy się zorientował, że to nie jakaś kobieta czy w ogóle człowiek, a postać stworzona komputerowo - bóg śmierci Ryuk. 

Źródło:
http://th06.deviantart.net/fs71/200H/i/2012/260/7/2/ryuk__death_note_by_nakiradesu-d5f1mfx.jpg

Postanowiłam namalować takiego Ryuka na święta dla Młodego. Był niesamowicie zaskoczony z prezentu i nieco przerażony, ale i tak powiesił go nad łóżkiem i wszystkim się chwalił. Odnalazłam dokumentację zdjęciową z procesu powstawania obrazu.









Mniej więcej tak wyglądał na końcu. Prawdopodobnie wprowadziłam po tym zdjęciu jeszcze jakieś małe poprawki, których już nie sfotografowałam. Tło miało domieszkę srebrnej farby, dlatego się błyszczy.
 

5 komentarzy:

  1. O rajciu, straszny ale fajnie Ci wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ^^ robi wrażenie na ścianie

      Usuń
  2. No powiem Ci,że jest straszny i nie wiem czy chciałabym go mieć nad łóżkiem;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest cudowny, prawie jak żywy ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Straszny jest xD ale to przez to ze tak bardzo realistyczny.. lubie takie dokumentacje:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)