poniedziałek, 10 grudnia 2012

Nocny marek: w co ubierali się Egipcjanie i portfolio

Eh, pracowita noc za mną. Przygotowywałam notatki na zajęcia z historii ubioru. Niby miałam to ładnie opracowane w poprzednich latach, ale stwierdziłam, że zabłysnę. Poszło mi to dosyć szybko, bo te informacje znam tak, że po nocach mi się śnią. Ilustracje poukładałam troszkę chaotycznie, ale ja się w tym bez problemu odnajdę. Potrafię dopasować opis do obrazka, a tutaj wiele opisów pasuje często do wielu obrazków. Do końca tygodnia opracuję tak jeszcze ubiory greckie.


Kolejna rzecz to to, że opracowałam już w całości moje portfolio. W tym tygodniu pójdę na konsultacje i się dowiem czy pasuje całość. Obawiam się jednak, że będę musiała poprawiać wszystkie strony, bo źle zrobiłam spady do druku. Ale to i tak będzie pestka, bo mam to do zaliczenia pod koniec stycznia. Obawiam się tylko kwoty jaką zapłacę za wydruk. Mam aż 82 strony łącznie z okładkami... 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)