czwartek, 6 grudnia 2012

Kopiuj wklej

"Zawsze namawiam ludzi do kopiowania moich obrazów; uważam, że kopie są piękniejsze od oryginałów."
Salvador Dali 

Przez przypadek trafiłam w internecie na ten cytat. Zaczęłam się nieco zastanawiać i przypomniałam sobie o kopiowaniu stylów mistrzów malarstwa przez ich uczniów. Plagiat? Można tak to chyba nazwać, ale zacznę może od początku.

Dawniej, gdy artysta za życia wyrobił sobie "markę" otrzymywał więcej zleceń. Wiązało się to z większą ilością pracy i często trudno było dotrzymać terminów realizacji danych obrazów i rzeźb. To jeden fakt. Drugi to taki, że młodzi artyści chcą tworzyć sztukę znajdowali sobie mistrzów i u nich się uczyli w praktyce. Do czego zmierzam? Uczniowie pomagali mistrzom w wykonywaniu zleceń. Na przykład uczeń nakładał pierwsze warstwy farby, a mistrz wykańczał dzieło szczegółami. Nierzadko jednak zdarzało się tak, że to uczeń wykonywał lwią część pracy, a mistrz ją tylko sygnował swoim nazwiskiem. Czasem zdarzało się, że podopieczny tak dobrze potrafił naśladować styl mistrza, że nawet przy wykorzystaniu nowoczesnej technologii współcześni badacze nie mogli dociec, kto jest autorem dzieła: mistrz czy uczeń?

Przypomniał mi się pewien przypadek inspirowania się dziełami poprzednich wcześniejszych twórców. Przykład. Poniżej umieściłam dwa dzieła Claude'a Lorrain'a Port morski z zaokrętowaniem królowej Saby oraz Święta Paulina Rzymianka wyrusza z Ostii do Ziemi Świętej. Pod nimi umieściłam trzeci obraz  Dydona wznosi Kartaginę, ale tym razem autorstwa William'a Turner'a. Widać wyraźne podobieństwa. Pan Turner bardzo podziwiał malarstwo Lorrain'a, dlatego zainspirował się jego dziełami. Można się oczywiście kłócić, że Turner splagiatował dzieła wcześniejszego mistrza, ale nie zamierzam tego rozstrzygać.


Źródła:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/81/Claude_Lorrain_008.jpg
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/66/Claude_Lorrain_-_Embarkation_of_St_Paula_Romana_at_Ostia_-_WGA04980.jpg/411px-Claude_Lorrain_-_Embarkation_of_St_Paula_Romana_at_Ostia_-_WGA04980.jpg

Źródło:
http://www.terminartors.com/files/artworks/5/8/0/58099/Turner_Joseph_Mallord_William-Dido_building_Carthage.jpg

"Innych kopiować należy, ale kopiować samego siebie - to tragiczne."
Pablo Picasso


Kilka lat temu po długich poszukiwaniach udało mi się zdobyć książkę To ja byłem Vermeerem. Opisywała ona historię Hana van Meegerena, dwudziestowiecznego malarza, który genialnie kopiował dzieła Vermeera. Co ciekawe tworzył zupełnie nowe dzieła w stylu dawnego mistrza. Najwięksi znawcy i eksperci dali się oszukać. Meegeren "wpadł", gdy oskarżono go o sprzedaż narodowych dzieł hitlerowcom. Przyznał się do fałszerstwa, bo groziła mu kara śmierci. Oczywiście nikt nie chciał uwierzyć w jego wytłumaczenie, więc aby to udowodnić namalował w więzieniu nowy obraz.

Źródło:
http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/64000/64309/352x500.jpg 


Osobiście uważam, że kopiowanie dzieł innych jest dobrym ćwiczeniem różnych technik i stylów (oczywiście nie w celach zarobkowych). Wypróbowując różne rzeczy człowiek uczy się czegoś nowego, udoskonala swój warsztat, zdobywa doświadczenie. Przecież dawniej w szkołach artystycznych w ten sposób uczono młodych artystów. Mieli kopiować stare dzieła, szkicować antyczne rzeźby czy renesansowe obrazy. Teraz tylko wymaga się na uczelniach tworzenia czegoś "nowego"(lub martwych natur i aktów). Gdybyśmy malowali w pracowniach na modłę dawnych wielkich artystów...myślę, że to byłoby ciekawe i rozwijające. Namalować Madonnę Sykstyńską. Czemu by nie spróbować?
Innych kopiować należy, ale kopiować samego siebie – to tragiczne.

Zobacz więcej na stronie: http://cytatybaza.pl/zawody/malarz/?tpn=5


Także wśród ludzi jest więcej kopii niż oryginałów.

Zobacz więcej na stronie: http://cytatybaza.pl/zawody/malarz/?tpn=4
Także wśród ludzi jest więcej kopii niż oryginałów.

Zobacz więcej na stronie: http://cytatybaza.pl/zawody/malarz/?tpn=4
"Także wśród ludzi jest więcej kopii niż oryginałów."
Pablo Picasso

2 komentarze:

  1. Bardzo interesujący post. Wszyscy zasłaniamy się prawem autorskim, wiele jest dyskusji w sieci (mówię o biżuteryjnym światku) dotyczących kopiowania prac, a tu pokazujesz inne, ciekawe stanowisko, dorzucę więc coś od siebie. Biżuteria nie jest moim głównym źródłem utrzymania, więc nie jestem bardzo ortodoksyjna w tym temacie; fajnie byłoby się uczyć na pracach innych, problem powstaje w momencie, gdy okazuje się, że te 'akademickie' prace idą w świat i na sprzedaż, jako oryginały i zaczynają żyć swoim życiem, a o autorze pierwotnego pomysłu nikt nigdzie nie wspomina. I budzi to ogromny niesmak.

    Dam przykład. Nie jestem w tej sytuacji stroną kopiującą ani kopiowaną, tylko postronnym, zniesmaczonym obserwatorem. Jakiś czas temu przypadkiem znalazłam na pewnym raczkującym blogu zdjęcia pracy, która żywo przypominała prace jednej z bardziej charakterystycznych sutaszystek polskiej blogosfery. I to nie tylko sama praca, ale i jej opis, który, powiedzieć, że podobny do opisów kopiowanej autorki, byłoby mało. On był żywcem zerżnięty, a ponieważ pani ta używa również charakterystycznych dla siebie zwrotów, podobieństwo to było ewidentne. Wyraziłam ten pogląd w komentarzu do pracy, dodając, że warto byłoby powołać się na autorkę oryginału, to raz, a dwa, nie kopiować tak głupio, skoro w innych pracach na blogu pani pokazuje, że ma swój własny styl i tak naprawdę nie ma potrzeby kopiować. I co? I komentarz nie został opublikowany :) Opis odrobinę się zmienił poprzez wycięcie kilku słów, a odniesienia do kopiowanej autorki jak nie było tak nie ma. Żadnej innej reakcji nie było.

    I pytanie retoryczne jest takie: czy warto dla jednej pracy wyrabiać sobie taką nieelegancką etykietkę?

    Się rozpisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za ten komentarz:) Świetnie rozwija post. Może doczekam się tu kiedyś jakieś dyskusji ;)

      Z tą biżuterią to rzeczywiście łatwo zauważyć, że wiele bardzo podobnych wzorów krąży po internecie. Troszkę mnie to drażni, bo mam wrażenie, że wszędzie widzę jedne i te same wzory i ciężko jest znaleźć coś bardziej charakterystycznego i innego.

      Kopiowanie jest dobre, ale zawsze do pewnego stopnia, do pewnej granicy.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)