niedziela, 18 listopada 2012

Zaczynam malować : pędzle

Chcielibyście malować, ale nie wiecie jak się do tego zabrać? Najlepiej zacząć od zakupu potrzebnych przyborów malarskich. 

Początkowo kupując odpowiednie przybory trzeba zainwestować w nie trochę pieniędzy. Całe szczęście z niektórych z nich można korzystać intensywnie przez wiele miesięcy lub dłużej. No to zaczynam :)

PĘDZLE
Jest ogromny wybór pędzli. Mają różne włosia, długości trzonka, szerokości. Oto moje pędzle.


Moje najszersze pędzle. Można bardzo szybko zamalować dużą powierzchnię. Ten ciemny to mój ulubiony. Na jednym ostała się nalepka z ceną 6,49 zł. Są zabrudzone farbami, więc znaczy, że dobrze służą :) Kupione w sklepie z artykułami dla plastyków. Firmy Angelo, Kolibri, Euroclass.


Kolejne najczęściej używane pędzle. Wszystkie płaskie i z włosiem szczeciniastym. Nie lubię używać okrągłych. Część z nich dostałam w prezencie na osiemnastkę. Kilkanaście pędzli w czarnym dużym piórniku. Nie używam go na co dzień, bo to dodatkowe gramy do noszenia w torbie na uczelnię. Kilka z nich powinno już przejść na emeryturę, ale strasznie się przywiązałam do nich. Pędzle firm Kozłowski, Milan. Kilka złoty za jeden.


Tych pędzelków używam dosyć rzadko do malowania akwarelami lub przy jakiś małych obrazkach. Są krótsze niż te jasne u góry. Włosie jest bardziej miękkie, nylonowe. Ceny: 20,99 zł za pierwszy, 10,99 zł za trzeci, 9,99 zł za szósty, 6,99 zł dziewiąty. Na reszcie nie ostały mi się niestety ceny. Wszystkie te kupowałam w Empiku. Firma Lukas.

Nie polecam pędzli z dużych sklepów budowlanych. Są na ogół tylko duże, a włosie lata we wszystkie strony. Ssstraszne.

Jeśli nie wiecie jakie pędzle na początek wybrać poradźcie się sprzedawców w sklepie plastycznym. Na ogół są dobrze zorientowani. Ja polecam płaskie pędzle szczeciniaste. Podczas wyboru nie trzeba kierować się firmą, ja wybieram na oko takie jakie mi pasują. 

Włosie pędzli niszczy się po jakimś czasie intensywnego używania. Trzeba wtedy kupić nowe pędzle. Jeśli chodzi o czyszczenie pędzli to przede wszystkim wodą zanim zaschną (lepiej się myje jak nie są zaschnięte) i od czasu do czasu pomoczyć w rozpuszczalniku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)