wtorek, 13 listopada 2012

Jak ułożyć własną martwą naturę?



Zanim zaczęłam przygodę z malarstwem, martwa natura była dla mnie nieciekawym, szarym i nudnym tematem (ale potem się nawróciłam). Zastanawiałam się jak właściwie układa się takie obiekty do malowania. Na pewnym 4-dniowym kursie rysunku i malarstwa, prowadzący zajęcia powiedział, że rzuca się po prostu garść różnych śmieci na środek pokoju i maluje. Nie próbowałam tak drastycznej metody, ale może warto kiedyś przetestować (oczywiście bez szklanych butelek, bo potem będzie trochę zamiatania;).



Jak inaczej można stworzyć własną martwą naturę?

Wybiera się przedmioty o różnych fakturach (czyli szkło, metal, drewno, tkanina, folia) i kształtach (jakieś podłużne patyki, druty; okrągłe talerze, nakrętki; sześciany czyli pudełka różnych rozmiarów). Najczęściej umieszcza się je na podwyższeniu typu stół. Gdzieś marszczy się tkaninę, układa podłużne przedmioty w pionach, poziomach lub skosach. Najlepiej żeby obiekty były różnych wielkości. Warto nieco przemyśleć całe ułożenie, żeby zachować jakąś równowagę w całości. I uwaga, przedmioty nie muszą być rozpoznawalne na pierwszy rzut oka. Zazwyczaj nikt poza autorem nie potrafi odgadnąć czym są niektóre elementy na obrazie (czasem to nawet autor nie wie do czego służył dany przedmiot, gdyż jest on np. wewnętrznym fragmentem pralki ^^).
Kolejna kwestia to kolory. Jeśli się umieszcza szare obiekty to warto je zestawić z czarnymi i białymi. Barwy warto dobierać na zasadzie kontrastów (np. przedmioty czerwone i zielone) lub mieszać odcienie ciepłe z chłodnymi. 
Nie trzeba się oczywiście ściśle stosować do tych zasad. Są to rzeczy, które usłyszałam na przestrzeni kilku lat i bywa, że się przydają.


Jakie przedmioty mogą naleźć się w martwej naturze? 

Tak naprawdę wszystko. Najczęściej umieszcza się: tkaniny, butelki, wazony, talerze, metalowe kubki i pordzewiałe fragmenty urządzeń, kawałki luster i szyb, drewniane palety, formy do ciast, żarówki, kółka od wózków, czajniki na gaz, poskręcane druty, połamane parasole, garnki, klatki po chomikach, zlewy, pudełka... Można długo wymieniać. Martwą naturę zestawia się czasem z żywymi modelami (oczywiście z ludźmi, chomiki i koty nie zawsze lubią pozować w bezruchu ;).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony mi czas i komentarze.
Pozdrawiam Iselle ;)